Reklama
  • Piątek, 12 sierpnia 2016 (13:37)

    Na Wspólnej. Zemsta niedoskonała

Pragnienie zemsty na byłym wychowawcy z sierocińca okaże się tak silne, że Michał i Marcin nie zauważą, jak z ofiar sami zamieniają się w bezlitosnych katów.

Janusz Szymaniak (Mirosław Baka) jest dziś wysoko postawionym urzędnikiem Ministerstwa Oświaty. Ba, cieszy się opinią filantropa i powszechnie szanowanego człowieka.

Reklama

Angażuje się w akcje charytatywne, jest inicjatorem wielu pożytecznych przedsięwzięć, a do tego wspaniałym mężem i dobrym ojcem.

Żona Magda (Marzena Bergmann) nie zdaje sobie sprawy z tego, że Janusz przed laty znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoimi wychowankami z domu dziecka.

Trzeba go ukarać

Michał (Robert Kudelski) nie uwierzy w cudowną przemianę oprawcy z bidula i uzna, że prawda powinna jak najszybciej ujrzeć światło dzienne, a Szymaniak musi zostać ukarany. Na nic zdadzą się prośby Kingi (Ilona Wrońska), by Brzozowski wybaczył Januszowi.

– Mszcząc się na nim po latach, sprawisz ból jego żonie i dzieciom, którzy niczemu nie są winni – oceni. Lecz Michał nie przyjmie tych argumentów.

– Człowiek, który złamał życie powierzonym jego opiece wychowankom, musi ponieść karę, a Magda powinna się dowiedzieć, kim jest jej mąż – stwierdzi.

Na własną rękę

Marcin Bialski (Piotr Nowak), przyjaciel Brzozowskiego od czasów sierocińca, pójdzie krok dalej. Uzna, że absolutnie nie można liczyć na polski wymiar sprawiedliwości. Przeciwnie – należy wziąć sprawy w swoje ręce. Dlatego postanowi śledzić Szymaniaka, jadąc za nim samochodem.

Kiedy Janusz wysiądzie z auta, Bialski gwałtownie przyspieszy i ruszy prosto na niego. W tym samym momencie na ulicę niespodziewanie wybiegnie córka urzędnika.

Szymaniak dosłownie w ostatniej chwili chwyci dziewczynkę i uratuje jej życie. Marcin zaś ucieknie z miejsca zdarzenia. Tyle że jeden z przechodniów zapisze numery rejestracyjne jego auta. Chwilę później rozgorączkowany Bialski ze szczegółami zda Brzozowskiemu relację z tego, co zrobił. Sam przerazi się tym, że chęć zemsty wzięła w nim górę nad zdrowym rozsądkiem i innymi uczuciami. – O mały włos nie zabiłem niewinnego dziecka! – powie.

– Zachowałem się jak Szymaniak w przeszłości. Roztrzęsiony oznajmi, że uważa sprawę za zakończoną i nie będzie więcej zajmować się oprawcą z sierocińca. Niestety, zostanie zatrzymany przez policję pod zarzutem popełnienia przestępstwa.

Wtedy Brzozowski włączy się do akcji. Zażąda od Janusza, by wycofał oskarżenie przeciwko Bialskiemu. – W przeciwnym razie powiem o wszystkim twojej żonie. Twój szef także dowie się, kim byłeś w przeszłości.

Jeszcze nie koniec

Los sprawi, że świadkiem tej rozmowy będzie Magda. Zaniepokojona zapyta męża, skąd zna Michała. Przyciśnięty do muru Janusz wyjaśni jej w końcu, że był kiedyś jego wychowawcą.

Brzozowski stwierdzi, że w tym przypadku właściwsze byłoby użycie określenia kat. Przypomni Januszowi, jakich metod używał wobec wychowanków i uświadomi mu, że zamienił im dzieciństwo w piekło. Szymaniak wszystkiego się wyprze...

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Po zabawnych, choć mrożących krew w żyłach perypetiach związanych z wyznaczeniem daty ślubu, Honorata i Roman zaczną ustalać listę gości. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.