Reklama
  • Poniedziałek, 4 lipca 2016 (13:00)

    Na Wspólnej. Synek Maksa zostaje porwany

Sądowy pozew Zdybickiej o wyłączną opiekę nad Wiktorkiem zbiegnie się w czasie z porwaniem chłopczyka. Brzozowski z mety uzna, że to sprawka Ilony.

Reklama

Gdy Maks (Adam Fidusiewicz) dostanie pismo z sądu, uda się z nim do Ilony (Anna Samusionek). Zdybicka oznajmi, że złożyła pozew o wyłączną opiekę nad Wiktorkiem (Mateusz Łukawski), bo on, zamiast sam zajmować się synem, zatrudnia opiekunki. Poza tym źle się prowadzi. A ona nie może pozwolić, by jej syn wychowywał się w takich warunkach.

Brzozowski wpadnie w furię i posunie się do rękoczynów. Traf sprawi, że akurat w tym momencie do gabinetu Zdybickiej wejdzie jedna z jej asystentek. Ilona od razu zechce, żeby kobieta świadczyła w sądzie o tym, co zobaczyła.

Jak kobieta kobiecie

Jakiś czas później Zdybicka zaczepi nianię Teresę (Kamila Salwerowicz) powracającą ze spaceru z Wiktorkiem. Powie, że sama zajmie się synem. Lecz opiekunka nie zgodzi się na to, bo dostała od Maksa wyraźne polecenie w tej sprawie i musi pozostać przy dziecku do jego powrotu.

Zdybicka się zirytuje, ale szybko opanuje emocje i ze współczuciem stwierdzi, że Teresie musi być ciężko pracować dla takiego człowieka jak Maks. Zacznie przekabacać dziewczynę na swoją stronę, zwracając uwagę na niemoralne prowadzenie się Brzozowskiego i jego wybuchowy charakter. Pokaże jej siniaki po ich dzisiejszej kłótni.

Teresa, początkowo trzymająca stronę Maksa, będzie przerażona widząc, co zrobił. Mimo to zachowa neutralność i skwituje, że na kłótniach rodziców najbardziej cierpi dziecko. Ilona ze łzami w oczach zacznie błagać odchodzącą dziewczynę, żeby pomogła jej jak kobieta kobiecie. Wyjaśni, że dziecko powinno być przecież przy matce.

To sprawka Ilony?

Wkrótce potem Brzozowski dostanie telefon z komisariatu policji, że jego synek został porwany. Natychmiast uda się na miejsce zdarzenia. Opatrywana przez ratowników Teresa będzie przepraszać go za to, co się stało.

Zrelacjonuje, że została ogłuszona przez porywacza. Maks będzie pewien, że to sprawka Ilony. Zadzwoni do niej, lecz ona nie odbierze telefonu. Policjant obieca sprawdzić ten trop. Zdybicka będzie zszokowana na wieść o porwaniu Wiktorka. Maks przypomni, że groziła mu, iż zabierze małego.

Zdybicka, zrozpaczona i kompletnie skołowana, wypomni mu, że nie dopilnował dziecka. Po chwili zjawi się Izabela (Anna Korcz). Będzie bardzo poruszona zniknięciem wnuka. Nie uwierzy, że stoi za tym Ilona. Lecz Maks i tak będzie wiedział swoje... Tym bardziej że Teresa wyzna mu, że parę dni wcześniej, podczas spaceru z Wiktorkiem, została zaczepiona przez Zdybicką, która oczerniała go i odgrażała się, że zrobi wszystko, żeby odzyskać dziecko...

Kto za tym stoi?

Zdybicka przyjdzie do Maksa i wyrzuci mu, że nasłał na nią tajniaków i policję. Będzie się zarzekać, że to nie ona porwała Wiktorka. Jej autentyczna rozpacz sprawi, że Maks po raz pierwszy od chwili porwania syna nie będzie taki pewny, że ona za tym stoi.

Tymczasem mały Wiktorek trafi do jakiegoś domu. Nie będzie wyglądał na wystraszonego i z ufnością podejdzie do opiekującej się nim osoby...

a.im.

Świat Seriali

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.